Populistyczni politycy mogą powoływać się na wywiad, którego Marek Belka udzielił "Gazecie Wyborczej". Zapewne będzie to wbrew intencjom prezesa NBP, ale tak często bywa z wypowiedziami osób publicznych. W Internecie już pojawiło się mnóstwo komentarzy w rodzaju: Nawet Marek Belka przyznaje, że wynagrodzenia powinny wzrosnąć, podobnie jak wydatki państwa, a banki i bogatych trzeba bardziej obłożyć podatkami.

Szef NBP, podważając wiele, jak określił, "dogmatów" teorii ekonomii, nie powiedział jasno czytelnikom, że mimo wszystko w gospodarce obowiązują pewne prawidłowości i nie zostały one unieważnione przez globalny kryzys finansowy i ferment w środowisku akademickich ekonomistów.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej