Chodzi o zalegalizowanie kuszenia do korupcji, by wyeliminować z życia publicznego jednostki potencjalnie słabe (dr Jacek Czabański), "rozmawianie inaczej za ich chamstwo i butę" z sędziami, którzy sądzą sprawy nie po myśli PiS (Ziobro), czy okresowe badania sędziów i prokuratorów wariografem i sprawdzanie próbek moczu na obecność narkotyków (prokurator w stanie spoczynku Bogdan Święczkowski).
Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej