Platforma Obywatelska zasługuje na karę przy urnach. Pytanie brzmi, na ile warto, karząc ją, odmrozić sobie uszy, strzelić w stopę czy uciąć gałąź, na której spoczywają własne cztery litery. Bo aktualne sondaże pokazują, że nasza tegoroczna decyzja w wyborach do Sejmu może nie być tylko wyborem polityki szczegółowej, bieżącej i codziennej: między kontynuacją technokratycznego zarządzania modernizacją w stylu PO a gromko konserwatywnym, szarpiącym się w niektórych newralgicznych dziedzinach, acz pragmatycznym w innych, werbalnym radykalizmem PiS.
Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej