Gangsterzy z Platformy nie byliby sobą, gdyby i tym razem nie sfałszowali wyborów. To ciężkie przestępstwo zdemaskowała "Gazeta Polska", jeszcze przed ogłoszeniem oficjalnych wyników. "Również te wybory były sfałszowane. Jednak skala wygranej Andrzeja Dudy była zbyt wysoka, by ogłosić Bronisława Komorowskiego zwycięzcą".

Późniejsza radość z wygranej i zwykłe chrześcijańskie miłosierdzie spowodowały, że tropiciele z "GP" machnęli ręką na oczywiste oszustwo wyborcze i nie zgłosili go do prokuratury.
Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej