Źródełko nieczystości bije już jednak nie we "Wprost", który opublikował pierwsze materiały z afery podsłuchowej, ale w konserwatywnym "Do Rzeczy". Ryszard Kalisz i Aleksander Kwaśniewski zostali nagrani w restauracji Sowa i Przyjaciele. Oprócz konsumpcji robią tam to, co Polacy lubią najbardziej - puszą się i obgadują bliźnich.

Kalisz, powołując się na gen. Janusza Noska, szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, stwierdza: "Jak Nosek się po naszej wizycie na Ukrainie spotkał, to ma dowody na korupcję dużo wyżej.
Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej