Mgr Goliszewski ma zasługi dla nauki. Co najmniej trzy. Wszystkie szczególne.

Pierwsza. Niską jakością swej rozprawy doktorskiej zwrócił uwagę całej Polski na problem jakości prac naukowych. Problem tym poważniejszy, że swoją rozprawę obronił na jednej z najlepszych polskich uczelni. Masowość doktoratów musiała doprowadzić do drastycznego obniżenia ich poziomu.

Druga. Pokazał podręcznikowy konflikt interesów - doktoryzował się tam, gdzie najbardziej nie powinien. Na wydziale, który wspomaga finansowo jako członek Rady Biznesu.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej