Tytuł jest trochę prowokacyjny. Nie jestem fanatykiem jednomandatowych okręgów wyborczych, a rozpisanie w tej sprawie referendum uważam za kosztowną ekstrawagancję. Ale mądra dyskusja wokół JOW-ów ma sens.

Ordynacja większościowa, czyli stabilizacja

Przed kilku laty robiłem wywiad z prof. Adamem Przeworskim, wybitnym socjologiem i politologiem polskiego pochodzenia pracującym na Uniwersytecie Nowego Jorku. Na moje pytanie, czy widzi przewagę ordynacji większościowej nad proporcjonalną lub proporcjonalnej nad większościową, nowojorski profesor odpowiedział:

"Nie ma argumentów jednoznacznie przemawiających za jednym bądź drugim systemem.
Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej