Od miesięcy jesteśmy przerażeni, oglądając telewizyjne relacje o ludziach, którzy w strasznych warunkach i z narażeniem życia uciekają od nędzy, głodu, dyktatury i płyną do europejskiej ziemi obiecanej. Ale przerażenie i współczucie kończy się, gdy trzeba przyjąć uchodźcę do siebie. Kościół mówi, że tak nie wolno.

"Mamy powinność przypominać społeczeństwu o chrześcijańskim obowiązku pomocy uchodźcom ratującym swoje życie z krajów objętych działaniami wojennymi lub prześladowaniami religijnymi, jak się okazuje, w zdecydowanej większości dotykającymi najbardziej chrześcijan" - napisali biskupi, ale zastrzegli wyraźnie, że pomoc powinna być organizowana wobec wszystkich uchodźców - bez względu na religię i wyznanie.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej