Mocny głos Kościoła w sprawie ustawy o sztucznym zapłodnieniu. Sejm może przyjąć ustawę o in vitro w tym tygodniu - to nie podoba się hierarchom. W wywiadzie dla PAP prymas Polski abp Wojciech Polak stwierdził, że "ocena moralna in vitro się nie zmienia". I zaatakował projekt rządowy. - Trzeba powiedzieć, że nie może być to tak liberalny projekt, tak daleko idący jak ten zaproponowany obecnie przez rząd, który występuje przeciwko fundamentalnej zasadzie, jaką jest ochrona życia ludzkiego od poczęcia, ochrona godności płodu ludzkiego, a także godności embrionu ludzkiego.

Sęk w tym, że projekt zakazuje niszczenia zarodków, które są zdolne do prawidłowego rozwoju (wręcz pod karą pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do pięciu lat). Poza tym możliwość tworzenia nadliczbowych zarodków będzie ograniczona do sześciu.

Prymas jednak te detale przemilcza. Ale abp Polak podkreślił też, że ustawa o in vitro jako taka jest potrzebna. - Polscy biskupi podkreślali, że brak prawnego uregulowania w Polsce procedur, które są z tym związane, jest na pewno rzeczą niedobrą. Należy wprowadzić jakieś uporządkowanie także ustawowe - powiedział. Ale nie podał szczegółów, jak miałaby wyglądać ustawa, którą zaakceptowałby Kościół.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej