Ale Tusk ze swoją opinią o "niewykonalnej misji" Camerona (wygłoszoną w wywiadzie m.in. dla "Wyborczej") wszedł na grunt tak grząski politycznie, że potem ratował się objaśnieniami, by "mission impossible" odczytywać w kontekście filmu o tym tytule. Przecież Tom Cruise w "Mission: Impossible" daje radę "niewykonalnym" zadaniom.

Torysi pod wodzą Camerona w majowych wyborach wzięli ponad połowę Izby Gmin, ale nie uczyniło go to Tomem Cruise'em unijnej polityki.
Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej