Najobszerniej tygodnik "wSieci." Bracia Jacek i Michał Karnowscy piszą, że 24 maja została "nagrodzona cierpliwość". Bronisław Wildstein tak interpretuje dzień zwycięstwa Dudy: "Oznacza, że procedury demokratyczne mogą zadziałać nawet w oligarchicznym systemie, jakim jest III RP".

Wątpliwości, co stało się 24 maja, nie ma Maciej Pawlicki: "Wybór Andrzeja Dudy jest początkiem wybicia się Polaków na niepodległość. I początkiem odzyskania przez nich własnego państwa". Dalej dowiadujemy się, że państwo ma być odzyskane i wyrwane "z łap krętaczy, złodziei i - niestety trzeba użyć tego słowa - zdrajców".

Symboli w prezydenturze Dudy szuka satyryk Jan Pietrzak. Pisze: "Nowy prezydent ma objąć urząd 6 sierpnia, czyli w rocznicę wymarszu Pierwszej Kompanii Kadrowej z Oleandrów w 1914 r. To nie może być przypadek, zwłaszcza że Andrzej Duda to krakus! A wybrany został 24 maja, w święto Zesłania Ducha Świętego!".
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej