W zwycięstwach, tak jak i w porażkach, kryje się zaczyn przyszłej klęski. Sukces Andrzeja Dudy jest bardziej złożony, niż się wydawało. Jest jasne, że PiS jest dziś inną partią niż w dniu wyborów. Najlepiej to objaśniał brak Jarosława Kaczyńskiego na fecie wyborczej. PiS bowiem jako taki został skrojony na miarę prezesa partii.

Doświadczenia z Porozumieniem Centrum okazały się dla niego na tyle traumatyczne, że okopał się w PiS jak w reducie i zapewnił sobie statutowe gwarancje do utrzymania władzy.
Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej