Jak napisała "Niezawisimaja Gazieta", Federalna Służba Pracy i Zatrudnienia pracuje nad wprowadzeniem nowego podatku: nakładano by go na wszystkich pełnoletnich obywateli, którzy oficjalnie nie są zatrudnieni, nie studiują lub nie przeszli na emerytury czy renty albo nie dostają zasiłku dla bezrobotnych. Chodzi więc o tych, których w PRL-u nazywano pasożytami społecznymi, a w ZSRR - tuniejadcami (darmozjadami).

Eksperci przypomnieli więc, że w Związku Radzieckim był artykuł 209 kodeksu karnego, zgodnie z którym ten, kto uchylał się od pracy, mógł trafić na dwa lata do łagru.
Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej