Kaczyński jest ojcem sukcesu Dudy. To on wybrał tego kandydata. Oddał mu machinę wyborczą PiS, usuwając w cień siebie i najbardziej wyrazistych polityków PiS. Teraz jednak po wygranej Andrzej Duda jest na stanowisku prezydenta formalnie niezależny od Kaczyńskiego, nie jest też psychicznie od niego uzależniony jak Lech Kaczyński. Co więcej, widział jako minister w kancelarii Lecha Kaczyńskiego, że uzależnienie od własnej partii to przyczyna niepopularności prezydenta, a w przypadku Bronisława Komorowskiego jedna z przyczyn klęski wyborczej po pierwszej kadencji.
Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej