Nie ma dziś polityki bez magii, nie ma polityka - w każdym razie z ambicjami prezydenckimi - bez magów. Magów, czyli sztabu fachowców, którzy nie bacząc na nic, a więc ani na poglądy, ani na zdolności czy umiejętności i biografię, obiecują zrobić z każdego gwiazdę.

Jej jasność jest wprost proporcjonalna do pieniędzy włożonych w kampanię. I oto mamy imponujące rezultaty. Duda - ktoś z nikogo. Przez kilka miesięcy obserwowaliśmy, jak partia, która narzeka na ogromną biedę Polaków (głód dzieci, nędzę młodzieży, bezrobocie i emigrację), wydawała miliony (plus konfetti) na wyczarowanie nowej gwiazdy.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej