Zarząd TVP błyskawicznie zareagował na poniedziałkowy incydent w programie Tomasza Lisa, gdzie zacytowane zostało fałszywe konto na Twitterze córki Andrzeja Dudy. Już we wtorek telewizja zażądała od Lisa wyjaśnień, uznając jednocześnie "zaistniałą sytuację za niedopuszczalną". Rzeczniczka telewizji Joanna Stempień-Rogalińska zapowiedziała również, że jeszcze tego samego dnia zarząd TVP "poinformuje o dalszych działaniach".

Szybka i zdecydowana reakcja to coś, czego w podobnych sytuacjach należy oczekiwać od nadawcy publicznego.
Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej