>> Kwaśniewski namawia do głosowania na Komorowskiego

Paweł Wroński: Czy Bronisław Komorowski I turę wyborów przegrał czy Andrzej Duda wygrał?

Aleksander Kwaśniewski: I jedno, i drugie. Doceniam wysiłki Andrzeja Dudy. Musiał bardzo pracować. Najpierw uczynił z siebie polityka rozpoznawalnego, potem walczył, by wyjść z cienia Jarosława Kaczyńskiego, na końcu uzyskał dobry wynik. Trzeba docenić, że reprezentuje sympatyczną twarz PiS-u, co też jest pewną nową jakością w polskiej polityce.

A kampania prezydenta?

- Moim zdaniem zaważyło na tym uwikłanie prezydenta w obowiązki głowy państwa. Co skutkowało pewnym poczuciem nadmiaru obecności prezydenta w mediach i zmęczeniem. Był i drugi czynnik, przekonanie, że faworyt jest tak silny, że nawet jeśli popełnia się błędy, nawet jeśli tempo tej kampanii nie jest właściwe, to nie zaważy to na końcowym wyniku. Okazało się, że jest inaczej, bo zaważyło.
Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej