Antysystemowcy oburzają się, że rządząca koalicja PO-PSL nie dopuściła do referendum w sprawie podniesienia wieku emerytalnego i posłania sześciolatków do szkół. Ich zdaniem to łamanie demokracji, odbieranie wpływu na państwo obywatelom. PiS zaniepokojony stagnacją notowań Dudy i rosnącym poparciem dla Kukiza stara się przekonać wyborców antysystemowych, krytykujących wszystko, że sam do "systemu" nie należy. Ma o tym świadczyć rzekome niezapraszanie Dudy do publicznej telewizji, mobilizacja przed rzekomym fałszerstwem wyborów za pomocą szybko blaknących długopisów.
Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej