Na kilka dni przed głosowaniem w wyborach prezydenckich modne stały się dwie postawy: narzekanie na Bronisława Komorowskiego i jego sztab oraz rysowanie czarnych scenariuszy po jego przegranej. A porażka ma być "bardziej niż prawdopodobna", bo jego sondaże spadają i nie obejdzie się bez drugiej tury. W tej zaś wszystko staje się możliwe, gdyż rośnie poparcie dla Pawła Kukiza. Rockman zapowiedział, że w drugiej turze nie poprze obecnego prezydenta, co oznacza rozpoczęcie targów z PiS o cenę poparcia kandydata tej partii.
Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej