Gdy pięć lat po tragedii smoleńskiej, trzy lata po zakończeniu prac przez rządową komisję Jerzego Millera i pod koniec prokuratorskiego śledztwa ledwie co piąty Polak ocenia, że przyczyny katastrofy zostały w pełni wyjaśnione, trzeba zapytać, kto odpowiada za to, że nadal żyjemy w smoleńskiej mgle? Kto dzięki intensywnemu mnożeniu wątpliwości zdołał przekonać aż co trzeciego dorosłego, że "w zasadzie nic nie zostało jeszcze wyjaśnione"? Kto jest winien, że 40 proc. Polaków sądzi, że przyczyny katastrofy wciąż wymagają wyjaśnień?
Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej