Terroryzm w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie oznacza dla tych krajów nie tylko ryzyko dla turystów podczas zagranicznych wycieczek, ale głównie zagrożenie bezpieczeństwa w ich własnych granicach. Dlatego temat Afryki Północnej, a zwłaszcza ewentualnej interwencji w Libii, staje się dla Włochów czy Hiszpanów ważniejszy niż los Donbasu i agresja Rosji na Ukrainę.

Filmiki zamieszczane w dżihadystycznej blogosferze - jak relacjonował Gilles Kepel, czołowy francuski ekspert od islamizmu - łączyły zamach na Bardo (to muzeum ma nadzwyczajną kolekcję rzymskich mozaik) z niszczeniem "pogańskich muzeów" w Iraku przez bojowników Państwa Islamskiego.
Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej