Za każdym razem, gdy przedstawiam dane podważające skuteczność kwot i parytetu, odpowiedź oponentek bazuje na demaskowaniu moich domniemanych ukrytych celów i uprzedzeń. Profesor Monika Płatek sugerowała mi jakieś niedopowiedziane męskie obawy, profesor Małgorzata Fuszara paternalizm, zaś Aleksandra Niżyńska i Agata Chełstowska "przejrzały maskę zatroskanego wujka". Czy naprawdę nie da się prowadzić tej dyskusji bez osobistych wycieczek bazujących na płciowych stereotypach? Problem to naprawdę tak złożony, że jest o czym rzeczowo debatować bez takich chwytów. Krytyka kwot i parytetu nie musi wynikać z niechęci i uprzedzeń do kobiet....
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.