W środę Prezydium Konferencji Episkopatu Polski wydało stanowisko w sprawie "aktualnych problemów społecznych". Stało się to dzień po oświadczeniu Ewy Kopacz, że antyprzemocowa konwencja przejdzie w Sejmie głosami PO. Biskupi stwierdzili, że konwencja, która wywodzi się z "neomarksistowskiej ideologii gender" jest nie do przyjęcia.

Udało mi się ustalić, kto tak naprawdę stał za tym stanowiskiem. Wiemy przecież, że kościelne młyny mielą powoli - skąd zatem taka błyskawiczna reakcja?
Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej