Te dwa kryzysy, zachodni i wschodni, zagrażają dwóm fundamentom bezpieczeństwa Polski: spójności UE i rządom prawa na naszym kontynencie.

Co więcej, te dwa kryzysy się potęgują. Polityczne podziały i słabość Unii wynikające z kryzysu zachodniego zachęcają Putina do agresji na Ukrainę. Jako Polacy powinniśmy być szczególnie zaniepokojeni rozwojem kryzysu zachodniego, bo jeśli będzie się on pogłębiał, to w nieuchronny sposób uderzy w nas rykoszetem na Wschodzie. Widać to jak na dłoni w postawie nowego greckiego premiera Aleksisa Tsiprasa, który chce blokować sankcje wobec Rosji.
Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej