Pomysł byłby dobry, gdyby nie tylko politycy europejscy, ale także przedstawiciele wszystkich narodów, które brały udział w II wojnie światowej, spotkali się na Westerplatte - tam, gdzie się ona zaczynała, w dniu, gdy Zachód obchodzi 70. rocznicę kapitulacji hitlerowskich Niemiec - a potem 9 maja razem pojechali na obchody do Moskwy.

Tu bowiem świętują - tym razem z ogromnym rozmachem - dzień później, bo kiedy skończyła się wojna, w stolicy ZSRR było już po północy.

Tego się jednak zrobić nie da.
Pozostało 81% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej