Wśród wielu zdumiewających propozycji zawartych w "credo" kandydatki SLD na urząd prezydenta RP pani doktor Magdaleny Ogórek znalazła się i taka, która dotyczy zmiany prawa. Oczywiście prawo należy ulepszać, dostosowywać do zmieniających się warunków. Wiele jest tu zapewne do zrobienia i duża w tym może być rola prezydenta. Rzecz w tym, że p. Ogórek chce prawo napisać od nowa. Rzeczywiście propozycja to śmiała. Czy potrzebna? I czy wykonalna?

Jestem pewien, że kandydatka na urząd prezydenta nie wie, co mówi. Wyjaśniając najprościej: system prawa w państwie stanowi pewną całość, uporządkowaną hierarchicznie od konstytucji poprzez ustawy aż po akty wykonawcze. Te ostatnie nie mogą być sprzeczne z ustawami, ustawy nie mogą być sprzeczne z konstytucją. Nie mogą być też wewnętrznie sprzeczne i sprzeczne między sobą. W państwach należących do UE regulacje prawne nie mogą być dodatkowo sprzeczne z regulacjami obowiązującymi w Unii. System prawny nie powinien posiadać luk i tak dalej.
Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej