Oto Janusz Korwin-Mikke ostatnio poznany z niezwykłej jurności oświadcza, iż nie chce marnować swoich cennych plemników.

Z innym politykiem najpierw przeżywaliśmy jego romans z wybranką młodszą o kilkadziesiąt lat, a teraz ta zwierza się tabloidowi, co ów polityk z nią czynił. Poznajemy tajemnice alkowy. Inny z kolei - jak się okazuje - w bardzo dojrzałym wieku stał się takim patriotą, że postanowił poprawić demografię w Polsce.
Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej