Kto sieje wiatr, ten zbiera burze - dają do zrozumienia publicyści. Francuski magazyn obrażał wszystkich, Jezusa, Maryję, prezydenta Hollande'a, opozycję, islam, Mahometa, ale - jak twierdzi polska prawica - bardziej drwił z katolików niż z islamu.

We Frondzie pytają: "Czy pora zapłaty dla wnuków '68 nadeszła?". Wypominają nieżyjącym dziennikarzom, że mieli powiązania z masonerią. Że sami sobie prorokowali, pisząc: "A we Francji zamachu jeszcze nie było? Na co zamachowiec: Poczekajcie do końca stycznia".
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej