Źle zachowali się też inni dziennikarze, którzy byli przy tym obecni i żaden nie zaprotestował. I to jest problem większy.

Można zrozumieć irytację i rozgoryczenie szefa WOŚP niesprawiedliwymi atakami, oskarżeniami o przekręty i podważaniem dorobku Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. TV Republika w tych atakach przoduje. Właściwie od momentu swojego powstania szczuje na Owsiaka, ingerując w jego życie prywatne i atakując jego bliskich. Na takie media jest jeden sposób: nie rozmawiać z nimi, nie odpowiadać na ich pytania. Jednak wydanie ochroniarzom polecenia siłowego usunięcia reportera z sali, gdzie odbywa się ogólnodostępna konferencja w sprawie publicznej imprezy, jest niedopuszczalnym przekroczeniem granicy, do której było jeszcze bardzo daleko.

Rachoń nie zachowywał się agresywnie. Powtarzał tylko pytanie, na które Owsiak nie musiał już odpowiadać. Takie sytuacje zdarzają się na różnych konferencjach dziesiątki razy i trzeba je akceptować, bo to część demokracji i element wolności słowa.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej