Wymiana ta oznaczała, że albo czytelnicy mylą słowo "autorytet" ze słowem "idol" (kolejne miejsca w tym rankingu zajęli Adam Małysz i jakiś artysta rockowy), albo traktują "autorytet" jako znaczący element kultury masowej, a nie etycznej. Jan Paweł II był przecież nie tylko przywódcą Kościoła, ale również gwiazdą, która - jak sądzę - bardziej wpływała na styl i modę ("na papieża Polaka") niż na charakter i moralne postawy.
Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej