Gdy europosłowie francuskiego Frontu Narodowego, węgierskiego Jobbiku czy brytyjskiej Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa rozpakowywali walizki w Brukseli, nie było wśród nich polskich narodowców. Ruch Narodowy oblał swój pierwszy w skali kraju test wyborczy. Zagłosowało na niego zaledwie 1,40 proc. wyborców. Polacy odrzucili nacjonalizm, skrajny eurosceptycyzm i ksenofobię. Tak było w maju. Sześć miesięcy później narodowcy znów ponieśli porażkę. Listopadowe wybory samorządowe zakończyli wynikiem 1,57 proc.
Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej