Jeszcze 19 grudnia, kiedy kończył się proces braci Nawalnych, sąd zapowiedział, że wyrok zostanie ogłoszony 15 stycznia. W internecie natychmiast pojawiły się wezwania, by przyjść tego dnia na wiec protestu w centrum Moskwy. Na apel odpowiedziało ponad 20 tys. ludzi zapowiadających, że 15 stycznia wieczorem zjawią się pod Kremlem.

I to właśnie dlatego, by nie dać antyputinowskiej opozycji okazji do przeprowadzenia generalnej mobilizacji, sąd ogłosił w poniedziałek, że wyrok - co się nigdy w Rosji nie zdarza - zostanie ogłoszony dwa tygodnie przed terminem, czyli już nazajutrz.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej