Po angielsku brzmi to sympatycznie, bo się rymuje: "elf on the shelf". Nie tylko nazwa, ale również postać elfa powielana na obrazkach, sprzedawana w postaci maskotek, puzzli itp. wydaje się sympatyczna - jest to niewinny mały chłopaczek w czerwonym kombinezonie i długiej czapce, podobnej do czapki Mikołaja...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.