Pytanie tylko, którą Nową Prawicę ma na myśli Kaczyński. Bo Korwin się odgraża, że zlikwiduje Nową Prawicę i założy jeszcze Nowszą, mniej niesforną. Podobno gimnazjaliści za mało słuchają starszego pana. Jakiegoś, o zgrozo, liberalizmu wewnątrzpartyjnego gówniarzom się zachciewa. Mam dobry pomysł na nadchodzący rok: połączmy Nową Prawicę z Ruchem Narodowym. Kibolobejsbolo zdyscyplinuje Korwinowi gimbazę za pomocą jego ulubionych kar fizycznych, a Kaczor zyska sojusznika, że hej.
Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej