Słuchając ustnego uzasadnienia do wyroku Trybunału Konstytucyjnego legalizującego ubój rytualny bez żadnych ograniczeń, można odnieść wrażenie, że słucha się nie sędziów z krajów cywilizacji prawa rzymskiego i europejskiego, ale islamskich kadich z Arabii Saudyjskiej. Przeciwko temu przemawia tylko to, że sędzią sprawozdawcą była kobieta i miała czelność wystąpić bez burki.

Duże wrażenie - i bynajmniej nie pozytywne - budzi pośpiech, z jakim zazwyczaj opieszały TK zmierzał do wydania takiego wyroku.
Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej