W środę wieczorem Sejm odrzucił wniosek o rozszerzenie porządku obrad o projekt Twojego Ruchu regulujący prawnie sytuację związków partnerskich. Projekt umożliwia zawarcie związku parom hetero- i homoseksualnym, ale nie daje im prawa do adopcji dzieci.

To głosowanie było symboliczne. W Sejmie zawiązała się szeroka konserwatywna koalicja PiS, Sprawiedliwej Polski, PSL i PO (234 posłów). Za odrzuceniem wniosku zagłosowało aż 57 posłów Platformy. I to mimo że premier Ewa Kopacz apelowała na posiedzeniu klubu, by pozwolili na dyskusję nad związkami partnerskimi.

Oprócz Kopacz za poszerzeniem porządku obrad głosowali minister administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki, szef klubu PO Rafał Grupiński, a nawet znani z konserwatywnych poglądów Radosław Sikorski czy Stefan Niesiołowski. Ale partyjnych kolegów nie przekonali. Przeciwko wnioskowi głosowali konserwatyści Marek Biernacki, Elżbieta Radziszewska, Ireneusz Raś, Elżbieta Achinger, Joanna Fabisiak, Czesław Mroczek, Antoni Mężydło, ale także raczej lewoskrzydłowy szef MSZ Grzegorz Schetyna. Konserwatyści Jacek Rostowski czy Andrzej Biernat w ogóle nie głosowali.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej