Watykan nie podał oficjalnej przyczyny odmowy, z którą spotkała się prośba duchowego przywódcy Tybetańczyków o spotkanie z papieżem. Ale chodzi o nienarażanie się Pekinowi, który przedstawia Dalajlamę jako swego śmiertelnego wroga knującego przeciw "integralności terytorialnej Chin". Choć Dalajlamie w istocie chodzi tylko o autonomię dla Tybetańczyków. Chińczycy często próbują zapobiegać jego spotkaniom z przywódcami innych krajów, grożąc restrykcjami dyplomatycznymi, a czasem gospodarczymi.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej