Obecność biskupów w komitecie honorowym Marszu w Obronie Demokracji i Wolności Mediów nie jest czymś nowym. Podobna sytuacja miała miejsce w latach 2012 i 2013. Jednak zamiast skupiać się na pięciu drugoligowych hierarchach, lepiej dziś apelować do kierownictwa polskiego Episkopatu.

Naturalnie owa piątka (abp Depo, bp Mering, bp Dec, bp Dydycz, bp Frankowski) nie powinna zgadzać się na obecność we wspomnianym gremium. Widać jasno, że inicjatywa, która mogłaby mieć charakter obywatelskiego protestu przeciwko nieprawidłowościom wyborczym, szybko stała się elementem walki politycznej.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej