"Wybory samorządowe naruszają standardy demokratyczne i są niezgodne z wymogami instytucji UE, zasługują na ocenę niedostateczną" - stwierdził poseł PiS Krzysztof Szczerski, przedstawiając raport PiS-owskiego gremium o jakże wzniosłej nazwie zespół parlamentarny ds. obrony demokratycznego państwa prawa. Dzień wcześniej Jarosław Kaczyński oskarżył w Sejmie koalicję rządzącą o sfałszowanie wyborów. To jakiś niewyobrażalny obłęd.

Czytamy w raporcie, że Polska nie spełniła standardów dotyczących partycypacji obywateli i realnego pluralizmu politycznego. Czyżby u nas szalała cenzura, a opozycja siedziała w więzieniu?

Nie ma - zdaniem PiS - faktycznego rozdziału władz. A tymczasem jest jasne, że Państwowa Komisja Wyborcza to instytucja kontrolowana tylko i wyłącznie przez władzę sądowniczą. Władza wykonawcza nie ma nic do tego. To właśnie PiS w swoim projekcie zmian proponuje odebranie sędziom kompetencji dotyczących PKW i oddanie ich politykom! To PiS chce zatrzeć ten rozdział między władzą sądowniczą a władzą ustawodawczą czy wykonawczą.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej