PiS namówił swoją Frakcję Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim, by przyjęła rezolucję podważającą wyniki wyborów samorządowych w Polsce. Frakcja wzywa polskie władze do ponownego przeliczenia głosów przy udziale międzynarodowych obserwatorów.

Rezolucja opisuje np. kłopoty związane z systemem informatycznym. Przyjęto ją jednogłośnie. Do EKR należy 71 europosłów z 15 państw. Poza PiS największą grupą są brytyjscy konserwatyści.

W poniedziałek z inicjatywy europosłów Prawa i Sprawiedliwości ta sama frakcja złożyła wniosek o debatę i rezolucję Parlamentu Europejskiego też na temat polskich wyborów. Szef delegacji PiS w PE Ryszard Legutko powiedział, że "wybory z 16 listopada są pierwszymi po 1989 roku budzącymi tak wiele wątpliwości co do prawidłowości ich przeprowadzenia". Eurodeputowany tej partii prof. Zdzisław Krasnodębski ocenił zaś, że wybory w Polsce odbyły się niezgodnie ze standardami, które przyjmuje UE i OBWE.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej