Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania. Wprowadzamy plan "Wrocław 2015". Na większych skwerach budujemy pomniki smoleńskie, ulicę Kuronia zmieniamy na Dmowskiego, na Odrze stawiamy tamę, musi się kończyć przed granicą niemiecką. Na wiceprezydenta miasta weźmiemy kogoś z narodowców - zajmie się edukacją. Dokonamy czystek. Przejrzymy Face-booka urzędników; jeśli ktoś opowiadał się za gender, wypada. Kamienice niemieckie do wyburzenia. Zlustrujemy przedsiębiorców, IPN pomoże. Zrobimy buspasy, ale tylko dla naszych.

Gdyby Pan Prezes zaszczycił nas swoją osobą podczas przecięcia wstęgi na Uniwersytecie, bylibyśmy wdzięczni. Oczywiście, jeśli Pan nie może, Pan Poseł Macierewicz też będzie świetny. Tak, mamy listy dziennikarzy, akredytacje są już przypisane. TVN i "Wyborcza"? Spokojnie, nie ma ich na liście. System motywacyjny dla naszych ludzi? Wybraliśmy hofmanowski pakiet darmowych rejsów Ryanairem. No, w końcu obiecywaliśmy darmową komunikację, ha ha.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej