Kilka godzin wyrzuceniu z PiS Hofmana, Mariusza Kamińskiego i Adama Rogackiego, czyli w poniedziałek wieczorem, ojciec dyrektor gościł na spotkaniu ze słuchaczami swojej stacji w parafii w Wołominie. I przyłożył nie młodym posłom-podróżnikom, tylko informującym o ich wyczynie mediom zwanym przez zakonnika pieszczotliwie "przekaziorami".

- Nie wiem, co wy myślicie o tych trzech posłach. Boże, wszystkie te "przekaziory" w kółko jedno i drugie. A o merytorycznych sprawach nie mówią! - irytował się o. Rydzyk, a jego słowa szły w świat za pośrednictwem Radia Maryja. - No zrobili no, pojechali i tego, no. To tak jak jacyś chłopaki ze szkoły średniej, prawda? Młodzi ludzie tak mają, takie różne. Ale zobaczcie (media) nie mówią o tych wszystkich aferach. O tych miliardach ukradzionych. No nie jest tak? Nie bójcie się mówić prawdy!

Solidną dawkę prawdy o Marszu Niepodległości zaserwowała widzom we wtorek 11 listopada Telewizja Trwam. Jej ekipa nie musiała salwować się ucieczką w przeciwieństwie do TV Republika, która została wzięta przez manifestujących patriotów za przedstawicieli "przekaziorów" z TVN i obrzucona butelkami i kamieniami. Być może dlatego, że relacjonujący demonstrację w TV Trwam o. Piotr Dettlaff występował w habicie zakonnika.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej