Nie cichną komentarze po wyroku koszalińskiego sądu w sprawie płk. Krzysztofa Olkowicza. Sprawa skazanego za kradzież batonika upośledzonego umysłowo Arkadiusza K., którego zamknięto w areszcie, wywołała powszechne oburzenie. Dyrektor okręgowy Służby Więziennej, który polecił wpłacić za ukaranego grzywnę, jawi się jako "ostatni sprawiedliwy". Natomiast sądy orzekające w sprawie upośledzonego mężczyzny, a potem samego płk.
Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej