W 2000 r. prokuratura postawiła zarzuty szefom fundacji Pro Civili, która w latach 90. wyłudzała pieniądze od Wojskowej Akademii Technicznej. Oskarżono byłych oficerów Wojskowych Służb Informacyjnych, którzy opanowali fundację. Ale całą aferę wykryły działające jeszcze wtedy WSI. Jedyny związek Bronisława Komorowskiego z tą sprawą polega na tym, że kierował resortem obrony (i podlegała mu też WAT), gdy wspomniana fundacja kończyła swoją działalność.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej