A miasto huczy.

To, co usłyszeliśmy w rozmowach ministra Sienkiewicza i prezesa Belki, jest kompromitujące zarówno dla jednego, jak i drugiego. Dlatego cały czas zastanawia mnie decyzja pana premiera o pozostawieniu ministra Sienkiewicza na stanowisku. Jak ten facet może prowadzić śledztwo we własnej sprawie?

Żenująca akcja w redakcji tygodnika "Wprost" to była determinacja Sienkiewicza czy też prowokacja prokuratury? Bo jak to możliwe, żeby w demokratycznym państwie prokurator nakazał ABW odebranie siłą laptopa dziennikarzowi. Ta szamotanina to wstyd dla państwa demokratycznego. W tym całym nieszczęściu najgorsze jest to, że ikoną dziennikarstwa stał się Sylwester Latkowski, człowiek o niejasnej przeszłości. To on - "były gangster", jak pisze o nim tygodnik "wSieci" - próbuje obalić rząd.

Przypominam sobie, iż za czasów rządów Jarosława Kaczyńskiego Latkowski przeprowadzał wywiad u siebie w domu z ministrem Januszem Kaczmarkiem - zawiadomił o tym jednego z polityków PiS i otworzył drzwi CBA. Wtedy nie chronił tajemnicy dziennikarskiej.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej