Tajne służby i prokurator przeprowadziły "czynności" przeszukania redakcji tygodnika "Wprost". Powód? Naczelny tej gazety Sylwester Latkowski w południe odmówił agentom wydania nośników elektronicznych, na których zapisane są nielegalne podsłuchy rozmów najważniejszych urzędników w państwie. Prokuratura uzasadnia to w ten sposób, że nośniki są "dowodem w sprawie przestępstwa", jakim było potajemne nagrywanie spotkań ministrów.
Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej