Wraz ze śmiercią Wojciecha Jaruzelskiego w naszym kraju rozpoczęła się tradycyjna "debata" nad miejscem pochówku zmarłego i charakterem pożegnalnej ceremonii. W tym samym czasie katolicka opinia publiczna zastanawia się, czy generał zasłużył na pogrzeb religijny.

"Dyskusja" rozgorzała zwłaszcza po ujawnieniu przez Katolicką Agencję Informacyjną, iż Jaruzelski na łożu śmierci przyjął święte sakramenty. Niektórzy niedowierzający w ten fakt zadawali pytanie, czy to przypadkiem nie kaczka dziennikarska. Inni domagali się ujawnienia tożsamości księdza, który owe sakramenty sprawował. Co więcej, pojawiły się sugestie, także ze strony duchownych, jakoby zostały one udzielone nieważnie, ponieważ umierający przez swoje zbrodnicze czyny ściągnął na siebie ekskomunikę, czyli sam się wyłączył ze wspólnoty Kościoła. A tę karę może zdjąć tylko biskup ordynariusz miejsca.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej