Na rozprawę (siedem skarg RPO i prokuratora generalnego) w sprawie o zasady inwigilowania czekaliśmy długo. Od pierwszego wniosku minęły blisko trzy lata, od ostatniego - półtora.

Ta zwłoka dała rządowi i Sejmowi pretekst, by nie wykonać sygnalizacji Trybunału o doprecyzowaniu zakresu inwigilacji...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.