Pani poseł Krystyna Pawłowicz ogłosiła w "Rzeczpospolitej" (19 lutego) artykuł pt. "Sędziowie we własnej sprawie". Poddaje on ostrej krytyce projekt nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, który powstał z inicjatywy jego sędziów.

Podstawowy zarzut Krystyny Pawłowicz sprowadza się do tego, iż podważa prawo sędziów TK do przygotowania takiej ustawy. Twierdzi bowiem, że działają oni we własnym interesie i nie mogą wobec tego zachować bezstronności.

To, że projekty ustaw odnoszących się do różnych instytucji publicznych powstają w gronie osób będących ich funkcjonariuszami, nie jest niczym szczególnym. Gdyby było to niezgodne z zasadami demokratycznego państwa prawnego, posłowie i senatorowie nie powinni przygotowywać i przegłosowywać takich aktów normatywnych jak regulaminy obu izb lub ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Ustawa o TK nie będzie też działać w interesie osób, które ją opracowywały, ponieważ kadencja sędziów Trybunału jest ograniczona do 9 lat i nie mogą oni podlegać reelekcji. Nowa ustawa o TK będzie dotyczyć głównie tych sędziów, którzy zostaną wybrani w przyszłości.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej