Gender - słowo, które budzi grozę lub zachwyt. O co chodzi w tej dyskusji, jakie lęki budzi polityka równouprawnienia kobiet i mężczyzn. Spróbujmy spojrzeć spokojnie na zastrzeżenia Kościoła wobec gender studies.

Z góry wykluczam z tej analizy głupstwa opowiadane przez księdza Oko i posłankę Beatę Kempę. Sięgam po odpowiedź prymasa Polski abp. Józefa Kowalczyka na list pełnomocniczki ds. równego traktowania minister Agnieszki Kozłowskiej--Rajewicz. Pani minister napisała do biskupów, że niepotrzebnie traktują gender studies jako zagrożenie dla rodziny, bo tu chodzi tylko o równe traktowanie kobiet i mężczyzn.

Dlaczego Kościół boi się gender?

"Kościół popiera cele polityki...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.